co w numerze

Spis treści numeru:

Targ zdrowotny

8 - Ciekawostki

Aplikacje kulinarne

Aktywni na co dzień

14 - Sposób na aktywność
Bieganie czy slow jogging – wskazuje Marzena Kociuba, fizjoterapeutka

Bieganie czy slow jogging?

Dwie drogi do zdrowia i lepszej formy – czym się różnią?

Bieganie od lat uchodzi za jedną z najprostszych i najbardziej naturalnych form aktywności fizycznej. Nie wymaga specjalistycznego sprzętu ani drogiego karnetu – wystarczą wygodne buty, odrobina motywacji i regularność. Nic dziwnego, że ta forma ruchu cieszy się ogromną popularnością wśród osób w różnym wieku i o różnym poziomie sprawności. W ostatnim czasie obok klasycznego joggingu coraz częściej pojawia się jednak pojęcie slow joggingu, czyli bardzo wolnego biegania, które dla wielu osób okazuje się dobrą  alternatywą.

Klasyczny jogging – sprawdzony sposób na formę

Jogging to bieg o umiarkowanej intensywności, plasujący się pomiędzy szybkim marszem a treningowym biegiem wysiłkowym. Tempo powinno być na tyle szybkie, aby wyraźnie podnieść tętno i przyspieszyć oddech, ale jednocześnie umożliwiać bieg przez dłuższy czas – od kilkunastu minut do nawet godziny. Podczas takiego wysiłku swobodne prowadzenie rozmowy staje się trudne, a praca mięśni nóg, pośladków i tułowia jest wyraźnie odczuwalna.

Regularny jogging poprawia wydolność serca i płuc, wzmacnia układ krążenia, przyspiesza metabolizm i skutecznie wspomaga proces redukcji masy ciała. Dla wielu osób jest także doskonałym sposobem na rozładowanie stresu, poprawę jakości snu i ogólnego samopoczucia. Trzeba jednak pamiętać, że jest to forma ruchu bardziej wymagająca – obciążająca stawy i wymagająca pewnego przygotowania kondycyjnego. Nie każdemu więc będzie odpowiadać, zwłaszcza na początku przygody z aktywnością fizyczną.

Slow jogging – bieganie w rytmie komfortu

Slow jogging wywodzi się z Japonii. Z założenia jest biegiem wolniejszym niż trucht. Jego główną ideą jest komfort i bezpieczeństwo. Tempo dobiera się tak, aby nie powodowało zadyszki ani nadmiernego zmęczenia – podczas biegu można swobodnie rozmawiać i oddychać bez wysiłku. Tętno rośnie łagodnie, a wysiłek odczuwany jest jako lekki lub umiarkowany.

Choć na pierwszy rzut oka slow jogging może wydawać się zaprzeczeniem biegania, w rzeczywistości otwiera on drzwi do aktywności osobom, które do tej pory unikały ruchu. Krótkie kroki, miękkie lądowanie na śródstopiu, wyprostowana sylwetka i luźne ramiona sprawiają, że obciążenie stawów jest minimalne, a ryzyko kontuzji niewielkie. To właśnie dlatego slow jogging polecany jest osobom początkującym, seniorom, osobom z nadwagą, a także tym, którzy wracają do ruchu po dłuższej przerwie lub urazach.

Co wybrać – wolniej czy szybciej?

Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, która forma biegania jest lepsza. Wszystko zależy od wieku, stanu zdrowia, masy ciała, doświadczenia sportowego oraz indywidualnych celów. Klasyczny jogging lepiej sprawdzi się u osób zdrowych, sprawnych i preferujących bardziej intensywny wysiłek. Slow jogging będzie natomiast idealnym wyborem dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z bieganiem, mają ograniczenia ruchowe lub chcą zadbać o zdrowie w bezpieczny sposób.

Obie formy łączy jedno – przynoszą liczne korzyści zdrowotne. Poprawiają metabolizm, regulują poziom cukru i ciśnienia krwi, wzmacniają organizm i pozytywnie wpływają na samopoczucie psychiczne. Różnią się jedynie intensywnością i stopniem obciążenia ciała.

18 - Ćwiczymy dla zdrowia i urody

Ból kręgosłupa lędźwiowego. Pomocne ćwiczenia krok po kroku

22 - Dbam o zdrowie

Wojciech Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, opowiada o obronie i wartości każdego życia

Żywienie jest ważne

26 - Koszyk pełen zdrowia

Kolorowe szparagi. Właściwości i przykłady wykorzystania w kuchni

30 - Rośliny zdrowotne
Bluszczyk kurdybanek. Wypróbuj sok z tej rośliny na wzdęcia i niestrawność – zachęca Zbigniew T. Nowak

Bluszczyk kurdybanek na wątrobę

Dobroczynną rośliną z apteki przyrody jest bluszczyk kurdybanek. Kiedyś stosowano go bardzo często. Dziś – na szczęście – znów odzyskuje renomę w medycynie, bo daje człowiekowi ulgę w wielu dolegliwościach.

Bluszczyk kurdybanek (Glechoma hederacea) to wdzięczna, niska roślina wieloletnia, o pędach pełzających po ziemi. Liście ma nerkowate lub sercowate, ząbkowane brzegiem. Zakwita zwykle już w kwietniu, a kwitnienie to trwa do czerwca. Wydaje drobne kwiatki w kolorze miłego fioletu (czasem są one fioletowoniebieskie). Cała roślina wydziela silny, korzenno-balsamiczny aromat.

Bluszczyk kurdybanek najłatwiej spotkać w dużych ogrodach, miejscach opuszczonych. Występuje też na obrzeżach pastwisk i łąk. Lubi próchniczne podłoże i nie przeszkadza mu nawet półcień. Lecznicze u bluszczyku kurdybanka jest ziele, a więc nadziemna część roślin po odrzuceniu twardych dolnych pędów i pożółkłych liści. Bywa też, że w leczeniu bądź kuchni stosuje się tylko same liście. Ziele i liście należy zbierać w czasie kwitnienia roślin, co przypada na maj i czerwiec. Surowce te można ususzyć w cieniu i przewiewie lub od razu wykorzystać do wyrobu domowych leków bądź jako przyprawę i dodatek do wiosennych dań.

Roślina ta zawiera całe bogactwo olejku lotnego (nadającego jej specyficzną woń), gorycz – glechominę, kwasy fenolowe, flawonoidy, garbniki (7 proc.), witaminę C, prowitaminę A oraz całą listę soli mineralnych: cynk, żelazo, krzem, magnez itd.

Chroni przed kamicą

Wiedziano o tym już w dawnych wiekach. Dziś potwierdzono, że wzmaga wydzielanie żółci i zapobiega jej zastojowi w woreczku żółciowym, co jest szczególnie ważne dla osób ze skłonnościami do odkładania się kamieni żółciowych. Ponadto udowodniono naukowo, że podczas leczenia bluszczykiem wytwarzana przez wątrobę żółć zawiera zdecydowanie więcej kwasu chenodeoksycholowego. A ten w medycynie uchodzi za związek hamujący właśnie odkładanie się takich kamieni oraz sprzyjający ich rozpuszczaniu.

Bluszczyk kurdybanek to także środek odtruwający wątrobę i pobudzający jej zdolność do odnawiania. Wzmaga wydzielanie soku żołądkowego, przez co ułatwia trawienie i poprawia apetyt. Pomaga lepiej przyswajać składniki pokarmowe. Działa również przeciwzapalnie na błony śluzowe żołądka (leczy poza tym jego nieżyt) i jelit. Daje ulgę w stanach zapalnych dróg i woreczka żółciowego oraz ułatwia przepływ żółci w istniejącej już kamicy. O wykorzystaniu roślin w leczeniu chorób całego układu pokarmowego piszę w mojej książce „Zioła na kłopoty z wątrobą i niestrawnością”.

Ponieważ działa bakteriobójczo, leczy zapalenie nerek i pęcherza moczowego. Pobudza przy tym wydalanie moczu, a wraz z nim szkodliwych metabolitów. Święta Hildegarda – benedyktynka lecząca ziołami – zalecała gotować świeże, kwitnące pędy bluszczyku i po odciśnięciu okładać nimi głowę w przytępieniu słuchu i szumie w uszach.

34 - Gotuj z siostrą Teresą

Przepisy s. Teresy Pachnik na wielkanocne dania

38 - Sklepowy detektyw
Cukier a ryzyko chorób przewlekłych – wyjaśnia prof. Ewa Solarska

Cukier a ryzyko chorób przewlekłych

Wykazano, że gryzonie mogą uzależniać się od cukru bardziej niż od kokainy. A zatem jak wyeliminować lub znacznie ograniczyć jego obecność w diecie?

Do połowy XX wieku cukier był rzadko spożywanym rarytasem. W latach 60. ubiegłego stulecia opracowano technologię pozyskiwania skrobi z ziaren zbóż, jej hydrolizy do glukozy oraz enzymatycznej izomeryzacji do fruktozy. Dało to początek masowej produkcji substancji słodzących, w tym syropu bogatego we fruktozę – syropu glukozowo-fruktozowego, będącego mieszaniną glukozy i fruktozy w różnych proporcjach.

Obecnie obserwuje się znaczący wzrost spożycia fruktozy, głównie w związku z rosnącą konsumpcją produktów przetworzonych, do których syropy te są dodawane w procesach technologicznych. Największą popularność zdobył syrop opracowany w latach 70., zawierający 55% fruktozy i 45% glukozy, który stał się dominującym środkiem słodzącym w wielu krajach. Jest on powszechnie stosowany do słodzenia soków owocowych oraz napojów gazowanych i niegazowanych. Syrop o nieco niższej zawartości fruktozy (42%) wykorzystuje się natomiast w mlecznych napojach fermentowanych, deserach, serkach twarogowych oraz lodach.

Cukier dodany

Zastosowanie syropu glukozowo-fruktozowego jako zamiennika sacharozy jest korzystniejsze z technologicznego i ekonomicznego punktu widzenia. W ostatniej dekadzie zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Unii Europejskiej wzrosły gęstość kaloryczna posiłków oraz konsumpcja kalorii w postaci dodanego cukru, niewystępującego naturalnie w pokarmach. Wzrosło również spożycie fruktozy z 250 g/osobę w 1970 roku do 28 kg/osobę w 2003 roku, głównie pod postacią słodzonych napojów, których spożycie z 103,6 l/osobę w latach 2000-2005 wzrosło do 152,7 l/osobę w 2013 roku (wzrost o 47%). Równolegle ze wzrostem globalnej konsumpcji obserwuje się wzrost występowania otyłości oraz towarzyszących jej chorób układu krążenia. Nadmierne spożycie fruktozy może również przyczyniać się do wzrostu tego ryzyka, bezpośrednio indukując zaburzenia lipidowe i hiperurykemię oraz pośrednio prowadząc do nadmiernego gromadzenia tkanki tłuszczowej i otyłości, zwłaszcza trzewnej. Tłuszcz trzewny jest najgorszym rodzajem tłuszczu gromadzącym się wokół narządów wewnętrznych. Przyczynia się do powstania cukrzycy typu 2.

42 - Kwiaty jadalne

Bratki i forsycje – zobacz, co z nich przygotować

44 - Portrety ziół i przypraw

Jasnota, pędy sosny i brzoza

46 - Naturalne suplementy

Jak naturalnie obniżyć poziom cukru – bez farmaceutyków!

50 - Hit zdrowotny

Pradawny orkisz. Który i dlaczego warto wprowadzić do swojej diety?

54 - Grunt to właściwy jadłospis

Dieta i jadłospis według św. Hildegardy

62 - Choroby a profilaktyka

Medycyna św. Hildegardy. Rozmowa z dr Alfredą Walkowską, terapeutką medycyny hildegardowej

70 - Felieton

Maślan sodu na jelita i odporność. Artykuł dr Urszuli Krupy

72 - Jemy również oczami

Jak ładnie podać dania wielkanocne. Przepis na jaja faszerowane pastą jajeczno – chrzanową

Inspiracje dla ciała i ducha

76 - Moja historia

Zdrowie dzięki wsparciu diety warzywno – owocowej. Historia o. Piotra Andrukiewicza CSsR

78 - Zdrowie duchowe

Edukujmy klasycznie. Artykuł Dariusza Zalewskiego

82 - Podróżujemy ku zdrowiu

Na wiosnę – rowerem w Tatry. Jakie atrakcje turystyczne kryją się w tym regionie?

86 - Moja pasja

Od leśnictwa do edukacji przyrodniczej. Poznajmy hobby Hanny Michoń

92 - Ekozdrowotnie

Myjemy okna, pierzemy firany i zasłony. Bez chemii!

94 - Otaczajmy się pięknem

Probiotyczny ogród i ogródek

Chwila relaksu

96 - Krzyżówki i łamigłówki

Obejrzyj wybrane strony

wideo